Byłem taki cyniczny, myśląc, że z góry przygotowany, łatwy crossover to dosłownie tani chwyt... ale dlaczego Omega Horn jest tak cholernie dobry?! Chciałbym, żeby debiut nowego mecha, wspólna walka z lordem Ibarem i więzi Rage'a z innymi były bardziej pogłębione, ale jakimś cudem jestem usatysfakcjonowany nawet takim tempem.... Co to ma być!?